W ostatnią niedzielę znów przypomniało sobie o nas lato. Piękne słońce zachęciło mnie już o 6 rano do wstania i zorganizowania dnia. To nic ze mam stopy jak balony, brzuch większy niż 4 arbuzy :) Przypomniałam sobie o artykule, który czytałam w czwartek. A w nim była zapowiedź niesamowitego spotkania w pałacu i na terenie parku w Lubostroniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz